Złapał diabeł…

Diabeł złapał Polaka, Rosjanina i Niemca. Mówi do nich:
– Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić 1 warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie jedzenie tylko dla jednej osoby, albo pies będzie jadł, albo ty. Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
– No Niemiec, coś nauczył tego psa?
Niemiec mówi osłabionym głosem:
– S ss s siad (pies siadł).
Diabeł:
– OK Niemiec, jesteś wolny, chodźmy do Rosjanina.
Wchodzą do Rosjanina, patrzą Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka. Diabeł:
– Dobra, a ty czego nauczyłeś psa?
Rosjanin mówi osłabionym głosem do psa:
– l ll ll leżeć (pies się położył).
– OK Ruski, jesteś wolny, chodźmy do Polaka.
Wchodzą do Polaka. Patrzą, Polak gruby jak beka pies chudy jak sztacheta. Diabeł:
– Polak. Ty to sobie jeszcze rok posiedzisz.
Polak:
– Zaraz, zaraz.
Polak usiadł sobie wygodnie na kanapie, wziął w dłoń pęto kiełbasy i zaczyna jeść.
Pies patrzy na niego i mówi:
– H HH Heniuś, daj gryza.

Czubek choinki

Pewnego Bożego Narodzenia, bardzo dawno temu, Święty Mikołaj przygotowywał się do swojej corocznej podroży. Jednak wszędzie piętrzyły się problemy…
Czterech z jego elfów zachorowało, a zastępcy nie produkowali zabawek tak szybko jak elfy, więc Mikołaj zaczął podejrzewać, ze może nie zdążyć… Następnie pani Mikołajowa oświadczyła mu, ze jej Mama ma zamiar wkrótce ich odwiedzić, co bardzo zdenerwowało Mikołaja. Na domiar złego, kiedy poszedł zaprzęgać renifery, okazało się, że trzy z nich są w zaawansowanej ciąży, a dwa inne przeskoczyły przez płot i zwiały Bóg jeden wie dokąd. Mikołaj zdenerwował się jeszcze bardziej … Kiedy zaczął pakować sanie, jedna z płóz złamała się. Worek runął na ziemię, a zabawki rozsypały się dookoła. Wkurzony Mikołaj postanowił wrócić do domu na kawę i szklaneczkę whisky. Kiedy jednak otworzył barek, okazało się, ze elfy ukryły cały alkohol i nic nie było do wypicia… Roztrzęsiony Mikołaj upuścił dzbanek do kawy, który roztrzaskał się na kawałeczki na podłodze w kuchni. Poszedł wiec po szczotkę, ale okazało się, ze myszy zjadły włosie, z którego była zrobiona… I właśnie wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi… Mikołaj poszedł otworzyć. Za drzwiami stał mały aniołek z piękną, wielką choinką. Aniołek radośnie zawołał:
– Wesołych Świąt, Mikołaju! Czyż nie piękny mamy dziś dzień?
Przyniosłem dla Ciebie choinkę. Prawda, że jest wspaniała? Gdzie chciałbyś, żebym ją wsadził?
….
I stąd wzięła się tradycja aniołka na czubku choinki….

Głucha Babcia

Dwóch chłopców spędza noc przed wigilią u dziadków. Przed pójściem spać, klękają przed łóżkami i modlą się, a jeden z nich ile sił w płucach woła głośno:
– Modlę się o nowy rowerek, modlę się o nowe żołnierzyki, modlę się o nowy odtwarzacz dvd…
Starszy brat pochylił się i szturchnął go mówiąc:
– Dlaczego tak krzyczysz? Bóg nie jest głuchy.
Na to chłopiec:
– Nie, ale babcia jest.

Co ambasadorowie chcieliby na gwiazdkę

Środek grudnia. Od dwóch miesięcy Norwegia ma w Stanach swojego nowego ambasadora. W jego biurze właśnie dzwoni telefon.
– Dzień dobry panie ambasadorze, jestem z New York Times, dzwonię by spytać co by pan chciał dostać na święta.
Ambasador nie jest głupi. Doskonale zna zasady, więc nie będzie żadnego skandalu.
– Proszę posłuchać, Panie Smith: nie chcę żadnego prezentu. Wykluczone! To mogłoby być postrzegane jako łapówka i ja do tego nie dopuszczę. Do widzenia.
Następnego dnia znowu telefon.
– Dzień dobry, to znowu ja, może się pan jednak namyślił i powie co chciałby otrzymać jako prezent gwiazdkowy?
Ambasador cierpliwie wyjaśnia dlaczego nie bierze żadnych prezentów i rozmowa wkrótce się kończy. Następnego dnia dziennikarz z New York Timesa dzwoni po raz kolejny, tym razem ambasador jest już wyraźnie wkurzony.
– Panie! Myślałem, że sobie już wszystko wyjaśniliśmy! Żadnych prezentów!
Jednak po chwili nieco się uspokaja i spokojnym głosem dodaje:
– No dobrze, niech będzie koszyk owoców. Tak, owoce będą w porządku. Naprawdę. Teraz ambasador ma nadzieję, dziennikarz da mu spokój. To pewne, wszak owoce są niegroźne i nie spowodują niepotrzebnego skandalu.
Dwa dni później The NewYork Times publikuje:

Co ambasadorowie chcieliby na gwiazdkę:
Niemiecki ambasador życzy sobie stabilnej ekonomii na świecie.
Francuski ambasador życzy sobie kontynuowania dobrych wschodnio-zachodnich stosunków.
Szwedzki ambasador życzy sobie aby zniknął problem głodu trzeciego świata.
Norweski ambasador chce koszyk owoców.

Temperatury

+30°C Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy Miami włączają ogrzewanie.
+10°C Mieszkancy domow komunalnych w Helsinkach zamykaja okna. Lapończycy (nie mylic z Japonczykami!) sadzą kwiatki w oknach.
+5°C Lapończycy opalają się na balkonie, jeżeli słonce jest jeszcze nad horyzontem…
+2°C Włoskie samochody nie zapalają.
0°C Woda zamarza.
-1°C Oddech staje się widoczny. Czas zaplanować urlop nad morzem śródziemnym. Lapończycy jedzą lody popijajac zimnym piwem.
-4°C Kot wchodzi pod kołdrę.
-10°C Czas zaplanować urlop w Afryce.. Lapończycy idą popływać.
-12°C Zbyt zimno na śnieg.
-15°C Amerykańskie auta nie zapalają.
-18°C Wlaściciele domów w Helsinkach włączają ogrzewanie.
-20°C Oddech staje się słyszalny.
-22°C Francuskie auta nie zapalają. Za zimno na jazdę na łyżwach.
-23°C Politycy zaczynają współczuć bezdomnym.
-24°C Niemieckie auta nie zapalają.
-26°C Z oddechu uzyskuje się materiał na budowę iglo…
-29°C Kot wchodzi pod pidżamę.
-30°C Japońskie auta nie zapalają. Lapończyk klnie, kopie w koło swojej Toyoty i zapala Ładę.
-31°C Za zimno na pocalunki – usta przymarzają do siebie. Lapońska druzyna narodowa zaczyna przygotowania do sezonu wiosennego.
-35°C Czas zaplanować dwutygodniową kapiel w gorących źródłach. Lapończycy odśnieżają dachy.
-39°C Rtęć zamarza. Za zimno by myśleć. Lapończycy zapinają ostatni guzik w koszuli.
-40°C Niemiec bierze samochod pod kołdrę. Lapończycy ubierają swetry.
-45°C Lapończycy zamykają okienko w wychodku.
-50°C Lwy morskie opuszczaja Grenlandie. Lapończycy zamieniają rękawiczki z pięcioma palcami na jednopalcowe.
-70°C Niedzwiedzie polarne opuszczają biegun. Na uniwersytecie w Rovaniemi organizuje się bieg długodystansowy.
-75°C Św. Mikołaj opuszcza krąg polarny. Lapończycy opuszczają nauszniki z czapek na uszy.
-250°C Alkohol zamarza. Lapończycy są wkurzeni.
-268°C Hel staje się plynny.
-270°C Piekło zamarza.
-273,15°C Zero absolutne. Brak ruchu cząstek elementarnych… Lapończycy przyznają: „Tak,jest nieco chłodno, rozłupmy se flaszeczkę na rozgrzanie…”

Dziesiec Przykazan Szczesliwego Czlowieka

1. Czlowiek rodzi sie zmeczony i zyje, aby odpoczac.
2. Kochaj swe lozko, jak siebie samego.
3. Odpoczywaj w dzien, abys mogl spac w nocy.
4. Jezeli widzisz kogos odpoczywajacego, pomoz mu.
5. Praca jest meczaca.
6. Co masz zrobic dzis – zrob pojutrze – bedziesz mial dwa dni wolnego.
7. Jezeli zrobienie czegos sprawia Ci trudnosc, pozwol zrobic to innym.
8. Nadmiar odpoczynku, w przeciwienstwie do pracy, nigdy nikogo
jeszcze nie doprowadzil do smierci.
9. Kiedy ogarnie Cie ochota do pracy, usiadz i poczekaj, az Ci przejdzie.
10. Praca uszlachetnia, lenistwo uszczesliwia.

o Żydach

1. Czym sie rozni maly Zyd od duzego.
– Wartoscia opalowa.
– Duzemu wystaja nogi z pieca.
– Duzy dluzej sie pali.
2. Najlepszy samochod dla Zyda
– Gazik.
3. Czym sie rozni Zyd od piasku?
– Piasku widlami nie mozna przerzucac.
4. Co to jest? 50 Zydow zakopanych po pas w ziemi?
– Zydoplot.
5. A jeden zakopany w ziemi?
– Zydkiewka.
6. Gryps na kominie w oswiecimiu?
– Zydzi gora.
7. Ile Zydow miesci sie w butelce?
– Full.
8. Czym sie rozni Zyd od chleba?
– Chleb w piecu nie piszczy.
9. Ulubiona kapela zydowska?
– Gaz n’ roses.
– Gazowsze.
– Gazik (zydowski raper)
– Iron Majdanek.
– Kremator.
10. Najszybszy srodek transportu Zydow?
– Gazociag.
11. Co robia dwaj Zydzi w piecu?
– Graja w dwa ognie.
12. Ulubiona gazeta Zydow?
– Zydzie Warszawy.
13. Narodowy bohater Zydow?
– Rabin Hood.
– Zydhelm Tell.
14. Jak sie nazywa bagaz Zyda?
– Majdanek
15. Jak sie nazywa Zyd z kosmosu?
– Ufo Judek
16. Dlaczego Zyd pisze sie przez „z” z kropka?
– Bo sie wymienia na gaz.
17. Zyd do drugiego w Oswiecimiu:
– Co twoja babcia robi na drutach?
18. Zyd w starozytnym Rzymie?
– Zydwan
19. Co robi maly Zydek na kominie?
– Czeka na mamusie.
20. Dlugie, srebrzyste i lata miedzy dziurami…
– Zydelko
21. Ulubiony rajd Zydow?
– Rajd Paryz-Dachau.
22. Zyd w drzwiach?
– Judasz.
23. Zyd do gory nogami na suficie?
– Zydrandol.
24. Ulubiona piosenka zydowska?
– Spalam sie.
25. Ulubione ksiazki zydowskie?
– Popioly.
– Popiol i Diament.
– Przeminelo z wiatrem.
26. Ilu Zydow miesci sie w maluchu?
– 104. 4 siedzi normalnie a 100 w popielniczce.
27. Pies straznik Zydow?
– Gazor.
28. Ulubione piwo Zydow?
– Beerkenau.
29. Co robi naga Zydowka w piecu?
– Podnieca plomien.
30. Czym sie rozni Zyd od trampoliny?
– Po trampolinie nie skacze sie w glanach.
31. Jak sie nazywa Zyd w lesie?
– Judelka.
32. Ulubiony sport Zydow?
– Judo.
– Zyd oszczepem.
– Szalom gigant.
33. Co mowi Zyd gdy wsiada do taksowki?
– Panie szofer, gazu.
34. Ulubiony zydowski program telewizyjny?
– Ukryta komora.
– Sto strzalow do…
35. Jak sie nazywa bardzo duzy Zyd?
– Wielkojud.
36. Dlaczego Hitler sie zastrzelil?
– Bo mu przyslali rachunek za gaz.
37. Jak najlepiej wytruc Zydow?
– Miliard w srode, miliard w sobote.
38. A ilu przezywa?
– 6 z 49.
39. Co stanie sie po zderzeniu wagonu Zydow z wagonem jablek?
– Mydlo zielone jabluszko.
40. Czym sie rozni Zyd od ciaglej linii?
– Ciaglej linii nie wolno przejezdzac.
41. Gdzie jest najwiecej Zydow?
– W atmosferze.
42. Co najczesciej krzyczy sedzia na meczu w Oswiecimiu?
– Spalony.
43. Czym sie rozni Zyd od zapiekanki?
– Zapiekanka nie puka w szybke.
44. Czym sie rozni przejechany Zyd od przejechanego psa?
– Sladami hamowania przed psem.
45. Czym sie goli Zyd?
– Bzydwa i zydletka.
46. Ulubione swieto zydowskie.
– Popielec.
47. Co robi Zydowka na kominie?
– Puszcza sie z dymem.
48. Wzor na ucieczke Zyda?
– Dlugosc komina razy predkosc wiatru przez obwod w pasie.
49. Ulubiona gra Zydow?
– W kosci.
50. Najlepsza linka dla Zyda?
– Treblinka.
51. Ile wedlug Hansa wazy zydowskie dziecko?
– Dwa kilo bez kosci.
52. Czemu wampiry lubia krew Zydow?
– Bo gazowana.
53. Co mowi rabin na kazaniu?
– Powiadam wam, Zydzi powroca… Z pierwszym deszczem.
54. Sponsor Zydow?
– Elgaz.
55. Co spiewa Zyd w komorze gazowej?
– Nie domykajcie drzwi…
56. Ulubiony napoj Zyda?
– Zydnia 40%.
57. Co to jest Judojad?
– Rekin gustujacy w Zydach.
58. Dlaczego Zyd opuscil Oswiecim?
– Stwierdzil ze pierdoli takie wakacje.
59. Ulubiony zawod Zyda?
– Komornik.
60. Ilu Zydow miesci sie w spray’u?
– 8×4.
61. Dlaczego Mojzesz przeprowadil Zydow przez morze?
– Bo wstydzil sie przez miasto.
62. Dlaczego mydelko nazywa sie „FA”?
– „From Auschwitz”.
63. Dlaczego Niemcy zakopuja Zydow glowa w dol do pasa?
– Zeby mieli gdzie parkowac rowery.
64. Co robia Zydzi w obozie?
– Koncentruja sie.
65. Co robi Zydowka w piecu?
– Kremuje sie.
66. Jak sie nazywa Zyd rozbojnik?
– Rabin Hood.
67. Jak sie nazywa Zyd w ziemi?
– Zydkiewka
68. Jak sie nazywa rzad Zydow w ziemi?
– Zydoplot
69. Ulubiona czapka Zydow?
– Kominiarka
70. Czy ma pan cos przeciwko Zydom?
– Tak, Cyklon B.
71. – Cylkon Be – mowi Zyd
na to Niemiec:
– Cyklon gut, Jude Be.
72. Poszedl Zyd na miasto po mleko i dostal z banki…
73. Poszlo dwoch Zydow na lody. Jeden dostal dwie kulki
a drugi z automatu…

Kapral

– Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!? – pieni sie kapral.
– Bo ziemia jest okragla – mowi jeden z zolnierzy.
– Kto to powiedzial?!?!
– Kopernik.
– Kopernik wystap!
– Przeciez umarl.
– Czemu nikt mi o tym nie zameldowal?

Wariat

Dzwoni wariat do wariata:
– Czy to numer 222 ?
– Nie to numer …. 2 2 2.
– A to przepraszam, ze pana zbudzilem !!!
– Nie szkodzi. I tak musialem wstac bo telefon dzwonil.

John

John mieszkal na farmie lezacej na kompletnym odludziu, o
kilkanascie mil od najblizszej siedziby czlowieka. Pewnego
razu postanowil zrobic porzadki w swym ogrodzie. Ale nie
mial sekatora, wybral sie wiec po niego do swojego naj-
blizszego sasiada. Poniewaz dzielil go od niego szmat drogi
(John szedl pie- chota) facet z nudow zaczal po drodze
kombinowac jak to bedzie gdy juz dojdzie do kumpla…
„Ja powiem „czesc” a on sie zapyta co mnie sprowadza. Wiec
powiem mu, ze chce pozyczyc sekator. On sie pewnie zapyta
po co mi sekator. Wiec ja mu powiem, ze to nie jego interes
. No to on powie, ze jak sekator jest jego to chce wiedziec
po co go pozyczam. Wiec ja jemu powiem…”
No i John poklocil sie sam z soba. I gdy po paru godzinach
dotarl do celu to az sie gotowal ze zlosci. Zalomotal
piescia w drzwi. Sasiad otworzyl.
– O, czesc stary! Co cie sprowadza?
– W DUPIE MAM TWOJ SEKATOR!!! – wrzasnal John i zawrocil do domu.