Góral

Goral wchodzi do monopolowego i bezczelnie pcha sie do lady.
– Ej, goralu – wola ekspedientka – a stan se na koncu!
– Tak? To ty se stan na cyckach!

Goral stanal przed sadem oskarzony o pobicie.
– Oskarzony twierdzi, ze uderzyl poszkodowanego jeden raz
zwinieta gazeta?
– Ano tak – zgadza sie goral.
– I od tego ciosu gazeta poszkodowany doznal wstrzasu mozgu?
– Skoro tak dochtor powiedzial…
– W takim razie co bylo w gazecie?
– Nie wiem, nie czytalem.

Ta sama rozprawa, ale inny goral
– Oskarzony zatem zadal poszkodowanemu kilkanascie ciosow
piescia po czym dwukrotnie kopnal lezacego a nastepnie
wrzucil go do studni?
– Jasne, ze tak. Utopic takiego gada chciolem!
– Czy oskarzony chce cos jeszcze dodac?
– A nie, on ma juz dosc…

Policja

Jak policjant otwiera konserwe?
– Wali w nia pala i krzyczy: otwierac, policja!

Jak 2 policjantow otwiera konserwe?
Siadaja wokol stolu, jeden puka w puszke i mowi:
– Policja . Otwierac.

Jak 3 policjantow otwiera konserwe?
Siadaja wokol stolu, jeden puka w puszke i mowi:
– Policja . Otwierac. Jestescie otoczeni.

Zomowcy

W nocy w koszarach zomowcow slychac straszne jeki. Po
blyskawiczym sledztwie wykryto w toalecie zomowca, ktory
usilowal sobie wcisnac do tylka bulke z kielbasa.
– Czlowieku, co ty robisz? – pyta sie dowodca.
– A co ja poradze, ze dentysta wyrwal mi zab i kazal
jesc druga strona…

Zomowcy pojechali na biwak i spotkali tam druzne harcerzy.
Zalozyli sie z nimi kto sprowadzi z lasu wieksze zwierze.
Harcerze na drugi dzien przyprowadzili na lancuchu
niedzwiedzia. A zomowcy – zajaczka. Harcerze w smiech.
Zomowcy bez slowa chwycili palki i dawaj lac zajaczka po
grzbiecie. Po 5 minutach zajaczek wrzasnal:
– Dobra! Przyznaje sie! Jestem zubrem!

Jeden z zomowcow widzi jak jego kumpel wali palka magnetofon.
– Co ty robisz?!
– Porucznik kazal mi przesluchac tasme.

Kierowca widzi jak po jezdni biegnie goly zomowiec.
– Panie, cos pan zwariowal?!!
– Otrzymalem rozkaz „gololedz na trasie E-19”!

Po czym poznać

– Po czym poznac rosyjskiego sportowca?
– Dlubie w nosie oszczepem…

– Po czym poznac Rosjanina w Ameryce?
– Przychodzi na walki kogutow z kaczka…
– A po czym poznac, ze sa tam Wlosi?
– Stawiaja na kaczke…
– A po czym poznac, ze jest tam mafia?
– Kaczka wygrywa…

Tonacja

Ne pewnym szlacheckim przyjeciu jednemu z gosci wymknal sie
maly wiaterek. Sala umilkla zaskoczona i patrzy sie na
niefortunnego biesiadnika. A nieszczesnik zastanawia sie.
jak tu zatuszowac to przykre zdarzenie. Wierci sie, wierci
na krzesle, krzeslo skrzypi przerazliwie, a wszyscy nadal
patrza. Po chwili wstaje gospodarz i mowi:
– Wacpan, mebel spocisz, a tonacji i tak nie dobierzesz.

Murzynek

Murzynek przez przypadek obsypal sie maka. Patrzy w
lustro… jest bialy. Biegnie uradowany do taty i mowi:
– Tata, tata, patrz jestem bialy.
– A nie przeszkadzaj mi. Idz do mamy.
Murzynek biegnie do mamy i mowi:
– Mamo, mamo, patrz jestem bialy.
– A nie przeszkadzaj mi. Idz do dziadka.
Murzynek poslusznie biegnie do dziadka:
– Dziadku, dziadku, patrz jestem bialy.
– Nie przeszkadzaj, idz do taty.
Murzynek wkurzony stale przed lustrem i mowi:
– Dopiero trzy minuty jestem bialy, a juz te czarnuchy
mnie wkurwiaja…

Szybki BIll

Szybki Bill zabawia sie z zona szeryfa. Nagle slychac
pukanie do drzwi, Szybki Bill wyskakuje przez okno. Zona
szeryfa otwiera drzwi, a tam Szybki Bill:
– Zapomnialem spodni…

Rycerz

Przyjechal rycerz do swojej kochanki na koniu, zostawil go
pod oknem, wdrapuje sie na balkon i wchodzi do niej przez
okno. Mysli sobie: „Jak ktos wejdzie to wyskocze przez
okno prosto na konia i odjade”.
Siedzi u kochanki juz dwie godziny w pewnym momencie ktos
sie zakrada do pokoju. Rycerz wyskakuje przez okno na
konia. W pewnym momencie drzwi sie otwieraja, wsuwa sie
konska glowa i mowi:
– Jak by ktos pukal, a moj pan wyskoczyl przez okno to
jestem na dole 😉

Gazda

Jedzie gazda z gazdzina furmanka. Nagle niebo sie zachmurzylo, rozszalala
sie burza. Z nienacka 20 metrow przed furmanka uderzyl piorun. A gazda
patrzy w niebo, palec podnosi i mowi:
– Nooooooo
Jada dalej. Po chwili nastepny piorun uderzyl 5 metrow za furmanka. Gazda
znow podnosi palec i mowi:
– Noooooooooooooo
Znowu jada dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gazdzine jadaca na
furmance, a gazda:
– No!!!

Przychodzi do lekarza

Przychodzi mlody chlopak do lekarza.
– Panie doktorze. Mam jedno jadro sine.
Lekarz zbadal i mowi:
– Uuuu, rak. Trzeba amputowac.
Szybko wykonal operacje i pozegnal sie z pacjentem.
– Panie doktorze, to znowu ja. Teraz mam drugie jadro
cale sine.
– Rak. Trzeba amputowac.
Nazajutrz znow ten sam chlopak.
– Niestety panie doktorze. Przenioslo sie na moj
interes.
Lekarz nie dowierza, bada, bada i w koncu mowi:
– Eeee, panu to tylko dzinsy farbuja…