Przychodzi baba do lekarza

Wychodzi baba od lekarza.
– Na smierc zapomnialam, jak lekarz nazwal moja chorobe.
Zawraca.
– Pan tak dziwnie nazwal moja chorobe… Zloty lis…
srebrny lis…
– Nie, prosze pani. Syfilis.

Przychodzi baba do lekarza.
– Panie doktorze, mam gwizdzace piersi.
– A, to ciekawe. Prosze zdjac biustonosz.
Baba zdejmuje, a piersi fiuuu – gwizdnely o podloge.

Lekcja plastyki

Na lekcji plastyki pani zadala dzieciom abstrakcyjny temat –
– panike. Dzieci sie mozola rysujac sceny pozarow, terroru
itp. Tylko Jasiu siedzi beztroski. Narysowal duza, czerwona
kropke.
– Co to ma byc ?
– Panika.
– Dlaczego ?
– Moja siostra kazdego miesiaca stawiala w kalendarzu
taka kropke. W tym miesiacu nie postawila. Zeby pani
widziala, jaka w domu byla panika…

Szampon

Wchodzi facet do drogerii:
– Czy jest szampon ?
– Tylko jajeczny.
– A, to dziekuje. Chcialem sie caly wykapac…

Czas dla policji

Tu mowi Polskie Radio. Jest godzina siedemnasta
czterdziesci osiem. Podajemy czas dla wojska:
Siedemnascie, dwukropek, czterdziesci osiem. Podajemy czas
dla policji: paleczka, daszek, krzeselko, balwanek…

Kierunkowskaz

– Franek! Sprawdz czy w naszym radiowozie dziala lewy
kierunkowskaz – mowi milicjant do kolegi.
– Dziala… nie dziala… dziala… nie dziala…

Budowa

Kierownik budowy widzi, ze jeden z podleglych mu lu-
dzi taszczy na plecach worek cementu.
– Hej, Wisniewski, a nie wygodniej by bylo na taczce?
– Probowalem panie kierowniku, ale mnie kolko w plecy
uwiera.

Cytryna

– Janie, czy cytryna ma nozki?
– Nie, panie hrabio.
– To znowu wcisnalem kanarka do herbaty…

Matka jest tylko jedna

Pani zadala dzieciom wypracowanie na temat: „Matka
jest tylko jedna”. Karolek napisal dlugie wypracowanie
o matce, ktora go urodzila i wychowala. Stasiu na 10
stronach opisuje zalety swojej ukochanej matki. Pani
kaze w koncu przeczytac Jasiowi swoja prace:
– Gralem w pilke na podworku. Wracam wieczorem do domu
i widze jak matka z jakims facetem przewracaja sie
w lozku. Jak mnie zobaczyla to mowi:”Jasiu, idz do
kuchni i przynies z lodowki dwie butelki wodki.”
Ide do kuchni, otwieram lodowke, patrze i wolam:
„Matka, jest tylko jedna !…”

Kamień węgielny

– Czym sie rozni wegiel kamienny od kamienia wegiel-
nego ?
– Tym samym, czym picie w Szczawnicy od szczania w
piwnicy…

Pijany Student

– Ppaannie proffessorze.. hik! Czczy pijjany stuudent
moze zdac u pana eggzamin?
– Jesli pijany student umie, to tak.
– Umie, umie. Chchloppaki, wnieescie Steffana…