Rycerz

Przyjechal rycerz do swojej kochanki na koniu, zostawil go
pod oknem, wdrapuje sie na balkon i wchodzi do niej przez
okno. Mysli sobie: „Jak ktos wejdzie to wyskocze przez
okno prosto na konia i odjade”.
Siedzi u kochanki juz dwie godziny w pewnym momencie ktos
sie zakrada do pokoju. Rycerz wyskakuje przez okno na
konia. W pewnym momencie drzwi sie otwieraja, wsuwa sie
konska glowa i mowi:
– Jak by ktos pukal, a moj pan wyskoczyl przez okno to
jestem na dole 😉